NOWA KSIĄŻKA OSKARA PYTKI„Nie możesz kochać za dwoje” — fragment przed premierąFragment →
MPMęska Perspektywa
Relacje/MIĘDZY NAMI/Po konflikcie

Czy pisać pierwsza po kłótni? Pierwszy krok nie musi oznaczać, że bierzesz całą winę.

Kto odzywa się pierwszy, nie musi być tym, kto „przegrał”. Ważniejsze jest to, czy kontakt otwiera drogę do naprawy, czy tylko kolejny raz przerzuca całą odpowiedzialność na jedną osobę.

Po konflikcie łatwo zamienić ciszę w test: jeśli mu zależy, napisze pierwszy. On może myśleć dokładnie to samo. Dwie osoby czekają wtedy na dowód miłości, zamiast rozwiązać problem.

Pierwszy krok może być dojrzałością. Nie powinien jednak stać się stałą rolą jednej osoby, która za każdym razem musi składać relację po kłótni.

Oddziel inicjowanie rozmowy od przyznania winy

Możesz napisać: „Nie podoba mi się, jak skończyła się nasza rozmowa. Chcę do niej wrócić spokojniej”. To nie oznacza: „to wszystko moja wina”.

Otwierasz kanał komunikacji, a odpowiedzialność za sam konflikt nadal może być podzielona.

Poczekanie ma sens, jeśli służy regulacji emocji

Po ostrej kłótni kilka godzin ciszy może pomóc nie powiedzieć kolejnych raniących rzeczy. Dobrze jednak, gdy przerwa jest nazwana: „wróćmy do tego wieczorem”.

Bezterminowe milczenie łatwo zamienia się w karę albo walkę o to, kto pierwszy pęknie.

Czasem warto napisać pierwsza. Czasem warto zaczekać i sprawdzić, czy druga osoba również potrafi wrócić do relacji po konflikcie. Najważniejsze, żeby nie zamieniać tego w ukrytą grę.

Sprawdź, czy zawsze to Ty naprawiasz kontakt

Jeśli po każdym konflikcie on znika, a Ty po dwóch dniach inicjujesz rozmowę, przepraszasz za ton i próbujesz odtworzyć bliskość, problemem nie jest już pojedyncza wiadomość.

Problemem może być nierówny podział odpowiedzialności za naprawę.

Napisz o celu rozmowy, nie o wygranej

„Chcę się dogadać” daje inną ramę niż „musisz wreszcie przyznać, że miałam rację”. To nie oznacza rezygnacji z własnego stanowiska. Oznacza, że celem jest zrozumienie i konkret na przyszłość.

Jeśli boisz się odezwać, bo on może zniknąć jeszcze bardziej, to ważna informacja

W bezpiecznej relacji można zrobić pierwszy krok bez poczucia, że każda trudna rozmowa grozi utratą partnera. Jeśli kontakt jest utrzymywany wyłącznie przez ostrożność jednej strony, warto zobaczyć ten koszt.

Co jeśli to Ty powiedziałaś coś raniącego?

Wtedy pierwszy krok może zawierać konkretne przeprosiny: „Przepraszam za to zdanie. Było niesprawiedliwe”. Nie musisz przy okazji rezygnować z problemu, o którym próbowałaś mówić.

Można jednocześnie wziąć odpowiedzialność za sposób komunikacji i nadal wrócić do treści konfliktu. To często bardziej dojrzałe niż obrona wszystkiego tylko dlatego, że miałaś powód do złości.

Co jeśli to on przekroczył granicę?

Nie musisz inicjować kontaktu tylko po to, żeby przywrócić spokój. Możesz poczekać, aż osoba, która przekroczyła granicę, sama pokaże gotowość do naprawy.

Jeśli jednak chcesz napisać, komunikat może dotyczyć właśnie granicy: „Jestem gotowa porozmawiać, ale nie wrócę do rozmowy w takim tonie”.

Dobrym testem jest również to, co dzieje się po pierwszej wiadomości. Jeśli odpowiada gotowością do rozmowy, sam nazywa swój udział i proponuje sposób naprawy, Twój pierwszy krok otworzył wspólny proces. Jeśli natomiast przyjmuje przeprosiny, ale nie wraca do własnego zachowania ani problemu, który wywołał konflikt, możesz nieświadomie utrwalać model, w którym spokój jest ważniejszy niż rozwiązanie. Celem kontaktu po kłótni nie jest tylko ponowne pisanie do siebie. Jest nim stworzenie trochę lepszego sposobu przejścia przez następny konflikt.

Warto zapamiętać

Pierwsza wiadomość po kłótni nie powinna być dowodem, kto kocha bardziej. Powinna być zaproszeniem do naprawy, w której uczestniczą dwie osoby.

Napisanie pierwsza nie oznacza automatycznie, że bierzesz na siebie całą winę. Możesz wykonać ruch w stronę rozmowy i jednocześnie nie rezygnować z własnego zdania. Ważniejsze od kolejności jest to, czy po otwarciu kontaktu obie strony potrafią wrócić do problemu bez karania ciszą i walki o to, kto „wygrał”.

Pytania, które warto sobie zadać

  • Czy chcę napisać, bo jestem gotowa rozmawiać, czy dlatego, że nie wytrzymuję lęku przed ciszą?
  • Czy po moim pierwszym kroku druga osoba również bierze odpowiedzialność za naprawę?
  • Czy konflikt ma zakończenie i ustalenia, czy tylko powrót do normalności bez rozwiązania?

Nie chodzi o to, kto napisze pierwszy. Chodzi o to, czy później oboje potraficie zrobić drugi, trzeci i kolejny krok.

AUTOR I TWÓRCA MĘSKIEJ PERSPEKTYWY

Oskar Pytka

Autor publikacji o relacjach i twórca społeczności liczącej ponad 500 tys. obserwujących. Przeprowadził setki rozmów 1:1 i przeczytał tysiące historii, na których powtarzających się motywach opiera swoje autorskie analizy.

CHCESZ WRÓCIĆ DO ROZMOWY PO KŁÓTNI?

Opisz, o co poszedł konflikt i jak się skończył.

Oscanre AI pomoże ułożyć wiadomość, która otwiera rozmowę bez brania na siebie całej odpowiedzialności.

Oscanre AINarzędzie dostępne jest na Oscanre.pl.

LIST Z DRUGIEJ STRONY

Jedna spokojna wiadomość tygodniowo.

Dołącz do newslettera